moon oppose moon
Czyli ja i inni – projekty, w których się udzielam/udzielałem w jakikolwiek sposób.
- S/M – awangardowy noise/electro-gothic (electro-ambient-black? diabli wiedzą. A właściwie i oni nie, bo jest to taki underground, że moglibyśmy siedzieć w piwnicy w piekle i obierać ziemniaki) projekt z udziałem Sai Mona i Sylwii Gawłowskiej, jak na razie w dorobku jeden utwór i zaczątki kolejnych:
- 08-01-04-12-58 [la musique des spheres] z wykorzystaniem “Clair de Lune” P. Verlaine’a
Władca latarni - wedle słów Sai-Mona:
- Tym razem miało być… onirycznie. Jak wyszło,
przekonajcie się sami. Ogólnie, brzmi to chyba jakby Kevin Shields z My
Bloody Valentine poprosił chłopaków z Interpol, by nagrali cover jego
“Sometimes”, i żeby to lokowało się gdzieś pomiędzy lirycznością ich
“Untitled” a “NYC” – a Daniel Kessler odpowiedziałby, że to go pierdoli,
bo woli sobie posłuchać Ścianki siedząc w domku w kapciach.Postnuklear Ordnung – Utwór brzmi, jakby w
trakcie jakiegoś barokowego balu nastąpił atak nuklearny. Titanic
tonie, orkiestra gra do końca, a wokół ewakuacja. Ściśle niespójne,
koszmarnie poszatkowane i nie to, co chciałem uzyskać… Pytanie
tylko, co chciałem uzyskać? - Projekt Fonograficzny Sutki – inny projekt Sai-Mona. W teorii mam tam odpowiadać za klawisze. Zobaczymy, gdzie skończę (w fazie koncypacji)
- Wytwórnia versamusic. Objęte ścisłą tajemnicą. Pip pip.
