Arcydzięgiel

Stoi dziewczę na łące spłonione
i żar przeczysty się z nieba rozlewa
a sercem niewinnym rumaki gonione
pędzą żarem niebiańskim – żarem dźwięk rozbrzmiewa

gdzie krańca nie słychać, a wody się burzą
i wytryskują z niej gwieździstym szlakiem
nocy, co zapaść miała już razy tak dużo,
że nadmiar jej stał się w końcu zwykłym brakiem.

Stoi dziewczę na łące spłonione
i w dłonie bierze arcydzięgla kwiecie
Patrzy, a w liściach aromat zastały
błyszczy się i wznosi by w niebiosa wzlecieć

I tryska dziewczę wodami morskimi -
rzęsistym potokiem łez szczęścia i winy
I tańczy z tym berłem rumakami wszystkimi
i tętent kopyt się niesie po najdalsze równiny

I krzyk w niej rozbrzmiewa – arcydzięgiel płonie
i echem ku niej wraca, choć walczy dziewczę dzielnie
Rozbiegły się rumaki, każdy w swoją stronę
i stoi dziewczę samo, dziewczę-arcydzięgiel.

~ - autor: fieldpriest w dniu Marzec 25, 2010.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.